Dla mediów

 

JAK KIEŁKOWAŁA POLSKA WITALNA… W MOIM SERCU?

Inicjatorem przedsięwzięcia Polska Witalna jest Maciej Kozakiewicz: działacz ekologiczny, kreatywny menedżer, innowator społeczny, mentor, badacz.

W swoim życiu (r. 1970)…

robiłem już wiele różnych rzeczy, ale wszystkie były związane z uniwersalnymi wartościami…. Wychowałem się w… lesie, w Kolumnie, letniskowej miejscowości pod Łodzią. Nie zdawałem sobie sprawy, iż skutecznie nasiąkam nie tylko zapachem żywicy, ale i harmonią z przyrodą. Nie zostałem jednak leśnikiem czy też biologiem. Wybrałem studia ekonomiczne z ukierunkowaniem  na sprawy społeczne. Na studiach uniwersyteckich w pofabrycznej Łodzi pojawiłem się na początku lat 90. Dość szybko podjąłem decyzję, by kłaść podwaliny pod „Zieloną Łódź”, i zostałem na kilka lat wegetarianinem oraz szefem studenckiej organizacji ekologicznej. Tak stworzyłem swoje pierwsze miejsce pracy. Zadecydowałem też o swojej przyszłości zawodowej i kręgu przyjaciół.


Przez pięć (1993-1997) lat…

organizowałem z powodzeniem ogólnopolskie spotkania ruchu ekologicznego i uczestniczyłem w procesach zwiększania roli zielono myślących w dyskursie publicznym. Poruszony „ambiwalencją” decydentów postanowiłem zostać przedstawicielem społeczeństwa w parlamencie. W rolniczym okręgu ziemi sieradzkiej przekonałem do siebie ponad dwa tysiące wyborców, co dało mi możliwość smakowania „wielkiej polityki” w koalicji rządowej. Nie zostałem wprawdzie ministrem środowiska (Ha! Ha!), ale jego doradcą ds. edukacji ekologicznej. I nagle musiałem odpowiedzieć sobie na pytanie, czy środowisko należy chronić, czy przekształcać. Uświadomiłem też sobie, jak ogromny jest wpływ biznesu na procesy zachodzące na planecie. I tak zamarzyło mi się stworzenie organizacji zrzeszającej, wciąż wtedy w Polsce cherlawe, zielone biznesy. Jednak po wizycie w USA i uczestnictwie w prestiżowym programie rządu amerykańskiego zmieniliśmy w gronie inicjatorów nieco kurs. W wyniku owej zmiany powstało Forum Odpowiedzialnego Biznesu i moje kolejne miejsce pracy.  W ten sposób wszedłem w okres poznawania „prawdziwej twarzy kapitalizmu w wydaniu korporacyjnym”, który kontynuowałem już jako świeżo upieczony doktor nauk ekonomicznych w roli wykładowcy etyki biznesu Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.


To złoty czas (2002…)…

mojego „dojrzałego” życia. W końcu ktoś płacił regularnie za to, iż się rozwijam, czytam i zgłębiam wiedzę, a następnie dzielę się nią z innymi. Widziałem się w roli inspiratora, „światła, które pokazuje drogę”. Jednak gdy oglądałem n-ty raz – wraz z grupą kilkuset osób na sali wykładowej – film „Korporacja” Joela Bakana, zakiełkowała we mnie myśl, iż uczestniczę w procesie „wołania na puszczy”. Biorąc pod uwagę, iż Łódź zajęła miejsce puszczy, która została w kilkadziesiąt lat przerobiona z wykorzystaniem maszyn parowych na tekstylia, rozumowanie to miało sens, ale nie tego oczekiwałem. Zapragnąłem wnieść wymierny wkład w zachowanie pozostałości dziewiczej przyrody na planecie i stworzyć skuteczne narzędzie budowania Cywilizacji Witalnej – dbającej o jakość życia i otaczające ją zasoby. Rozpoczynający się „wielki kryzys XXI wieku” nie pozostawił też złudzeń, że to, co na co dzień odczuwałem, obserwując rzeczywistość społeczno-ekonomiczną, nie było objawem schizofrenii, a jedynie oznaką wrodzonej wrażliwości.


I zaczynałem rozumieć (2008...) …

dlaczego takim wyzwaniem było „zakumanie” wykładowej ekonomii w oderwaniu od innych nauk. Dwie książki: „Pieniądze, serce i umysł” Williama Blooma oraz „Świat po kapitalizmie” Davida C. Kortena, przyniosły mi w międzyczasie wiele podpowiedzi. I w konsekwencji składając w całość wszelkie doświadczenia i wiedzę, doszedłem do wniosku, iż każdy obywatel planety dysponuje bardzo skutecznym narzędziem wpływania na świat. Jest nim pieniądz. I zamarzyłem po raz kolejny o powrocie do korzeni, do wartości pochłanianych z zapachem żywicy kolumieńskich lasów i zainwestowaniu swego czasu, serca i zasobów w przedsięwzięcie, które zachęci ciekawych i mądrych ludzi, by przyjrzeli się, komu powierzają swoje pieniądze, lub raczej jakie wartości wspierają swoimi pieniędzmi. Jaka część wydatkowanych pieniędzy trafia w miejsca tworzące sprawiedliwe (fair trade) produkty, przyjazne dla środowiska, pomagające utrzymać organizm w zdrowiu, a rodziny i społeczeństwa w harmonii?


I na takim fundamencie (2012-2014) …

powstała Polska Witalna, program pomagający ludziom czerpać garściami z usług Miejsc Witalnych dla harmonijnego rozwoju własnego oraz społeczności całej naszej Planety. W Polsce są setki miejsc stworzonych przez ludzi, którzy stawiają pasję ponad wszystko i realizują swoje marzenia, często wbrew piętrzącym się trudnościom oferując innym swój talent, jasność widzenia oraz wrażliwość w postaci innowacyjnej, wybiegającej przed czas usługi. Stają się tym samym przykładem dla innych i namacalnym dowodem, że da się pokonać różne przeciwności, aby osiągnąć zamierzony cel. Tak było z pierwszymi restauracjami i barami wegetariańskimi, szkołami jogi, gabinetami diet coachingu, warsztatami rozwoju osobistego… Łączymy takich ludzi z rosnącą rzeszą zainteresowanych skorzystaniem z tych usług: zdrowego jedzenia, holistycznej aktywności fizycznej, dbałości o kondycję psychiczną, o harmonię ciała, o wyrazistość duszy.


I dlatego od 2014 roku ...zdrowo uskrzydlamy!

Zachęcam do bezpośredniego kontaktu:  maciej.kozakiewicz@polskawitalna.pl, tel. 607 444242

 

Polecane

Dla zdrowego uskrzydlania używamy informacji zapisywanych za pomocą plików cookies i podobnych technologii, a także uzyskujemy dostęp do tych informacji w celach zapewnienia prawidłowego działania strony www, utrzymania sesji po zalogowaniu oraz statystycznych. Korzystanie ze strony bez zmiany standardowych ustawień przeglądarki internetowej oznacza, zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci urządzenia końcowego oraz uzyskanie dostępu do informacji zapisanych w tych plikach. Więcej szczegółów, w tym na temat zmiany ustawień przeglądarki internetowej w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies.