Iwona Turant

Autor blogu  

 
2014-08-29

Pływanie Niemowląt

  • Rozwijam


Czy spotkaliście się kiedyś z pojęciem „pływanie niemowląt”? Co to właścieiw takiego?

Jak wiemy niemowlę, to dziecko od 1 miesiąca do 1 roku życia. Jednak mówiąc „pływanie niemowląt” mamy na myśli dzieci do 4 roku życia. Czy jest to jakiś nowy wymysł? Otóż nie. Ta forma aktywności najmłodszych ma się dobrze i rozwija się na świecie już od blisko 70 lat. W Polsce dynamiczny rozwój zajęć w wodzie dla maluszków można zaobserwować w ciągu ostatnich 10-15 lat. Sprzyja temu coraz większa ilość powstających obiektów pływackich, które umożliwiają przeprowadzenie takich zajęć. Własciwie w każdym większym i mniejszym mieście istnieją szkoły pływania, które specjalizują się w prowadzeniu zajęć w wodzie dla niemowląt. Czy rozważając wizytę z niemowlakiem na pływalni trzeba korzystać z zajęć zorganizowanych? Oczywiście nie. Są one droższe niż zakupienie samego biletu wstępu. Jednak jeśli podsumujemy wszystkie korzyści wynikające z udziału w zajęciach grupowych, prowadzonych przez wykwalifikowaną kadrę instruktorów, okaże się, że ta inwestycja jest tego warta. Po pierwsze doświadczony instruktor dopasuje rodzaj ćwiczeń i zadań do możliwości rozwojowych dziecka. Po drugie, szkoły pływania dysponują niezliczoną wręcz ilością kolorowych pomocy i zabawek do pływania, które wykorzystywane w rozsądny sposób, urozmaicają zajęcia. Po trzecie, grupa daje dużo większe możliwości atrakcyjnego spędzenia czasu w wodzie. Dzieci mają możliwość pierwszych kontaktów społecznych. W swojej praktyce obserwuję również, jak zawiązują się przyjaźnie pomiędzy rodzicami uczęszczającymi na organizowane przeze mnie zajęcia. Może Was to zdziwi, ale wcale nie jest łatwo wypełnić ćwiczeniami i zabawą 30 minut pobytu w wodzie niemowlaczkowi czy dziecku w wieku poniemolęcym. Niektórzy rodzice decydujący się na indywidualną wizytę na pływalni popełniają według mnie podstawowy błąd. Ponieważ nie mają doświadczenia i wiedzy jak dziecko oswajać z wodą, nie bardzo wiedzą, do jakich celów dydaktycznych dąży się w poszczególnych grupach wiekowych a także obawiają się o bezpieczeństwo swojej pociechy, ubierają dzieci w szereg pomocy wypornościowych, typu dmuchane koła, rękawki, pasy wypornościowe. Powoduje to, że dziecko jedynie „wisi” w wodzie jak spławik, nie bardzo może się poruszać, a jeśli to robi, przyjmuje nieprawidłową pozycję (gdyż zastosowane „pomoce” uniemożliwiają mu przyjęcie prawidłowej) no i co najgorsze, uzależnia się od tych sprzętów. Uwierzcie, że przyzwyczajenie dziecka do przebywania w wodzie bez wspomagaczy jest potem bardzo trudne. Dlatego, jeśli z różnych względów nie chcecie czy nie możecie systematycznie korzystać z zajęć zorganizowanych, zachęcam, szczególnie przed pierwszą wizytą na pływalni, do skorzystania z kilku lekcji z instruktorem. Podczas takich zajęć dowiecie się, jak podtrzymywać dzieci w różnym wieku i jakie ćwiczenia wykonywać, żeby osiągnąć założony cel. A jaki to cel, jakie korzyści wynikają z wczesnej adaptacji do środowiska wodnego, i odpoweidzi na inne najczęściej zadawane pytania postaram się zamieścić w kolejnych wpisach.


Pozdrawiam wciąż wakacyjnie:) Pogoda dopisuje. Zapewne wielu z Was spędza w miarę możliwości czas nad wodą. Pamiętajcie, że woda to żywioł. Nie spuszczajcie swoich pociech z oczu !

Iwona Turant


 




Brak komentarzy

Najpopularniejsze


Najnowsze

Dla zdrowego uskrzydlania używamy informacji zapisywanych za pomocą plików cookies i podobnych technologii, a także uzyskujemy dostęp do tych informacji w celach zapewnienia prawidłowego działania strony www, utrzymania sesji po zalogowaniu oraz statystycznych. Korzystanie ze strony bez zmiany standardowych ustawień przeglądarki internetowej oznacza, zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci urządzenia końcowego oraz uzyskanie dostępu do informacji zapisanych w tych plikach. Więcej szczegółów, w tym na temat zmiany ustawień przeglądarki internetowej w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies.